Kursy językowe Poznań
Kursy Poznań
Znajdujesz się w: Porto Alegre  »  Artykuły  »   Szkoła językowa x Biznes kursowy

Szkoła językowa x Biznes kursowy

 

Witamy Was! Rozpoczynamy nasz 13 rok szkolny. Po tylu latach doświadczeń, możemy się z Wami dzielić pewnymi uwagami, które mogą służyć Wam np. w momencie wyboru szkoły językowej. Uwagi zaczerpnięte z naszych własnych doświadczeń, z rozmów z naszymi studentami i z tego co można znaleźć w Internecie. Uwagi tym bardziej przydatne, że jest coraz więcej szkół na rynku i coraz trudniej dokonać właściwego wyboru.

 

Po pierwsze, wybierając szkołę językową raczej wybierzcie szkołę, która specjalizuje się w jednym języku czy jednej "rodzinie językowej". To nie gwarantuje, że wybór będzie udany, ale z pewnością łatwiej trafić na dobry kurs w szkołach, które się specjalizują w wybranym przez nas języku niż w szkołach, które mają "wszystkie języki świata". Dlaczego? Dlatego, że szkoła (dyrekcja), która pragnie uczciwie zagwarantować, że ma dobry poziom kursów i kompetentnych nauczycieli musi się na tym znać. Musi mieć kogoś, kto dba o program i o sprawdzenie umiejętności i wiedzy nauczycieli. Nie sądzę, żeby szkoły oferujące kursy różnych języków, posiadały możliwość i umiejętność sprawdzenia wiedzy wszystkich tych nauczycieli i posiadały dobry program na każdy zaproponowany kurs językowy. Z doświadczenia wiemy, że różnica między nauczycielem który ma "papiery" a umiejętnością tego samego nauczyciela w prowadzeniu zajęć, motywowaniu uczniów i przekazywaniu wiedzy może się bardzo różnić. Pewne braki wychodzą dopiero po drugim czy trzecim sprawdzeniu. Zatem, jak np. szef szkoły ma sprawdzać poziom znajomości językowej nauczyciela powiedzmy hiszpańskiego, skoro on tego języka nie zna??? Jak ma sprawdzać czy książka lub program do nauki niemieckiego jest właściwy i czy nauczyciel prowadzi dobrze zajęcia skoro tego języka nie zna, a nawet nie jest nauczycielem? Szkoła nie może liczyć na to, że akurat trafi na dobrego nauczyciela, który wie co robi i dzięki temu zrobi dobry kurs. To trochę za mało, żeby móc w bilbordach reklamować się jako szkoła językowa z prawdziwego zdarzenia. Student ma prawo wiedzieć, kto zajmuje się programem wybranego przez siebie języka i czy ta osoba jest "tymczasowym" nauczycielem, który odchodząc, zabiera ze sobą "program" szkoły czy to ktoś z ramienia szkoły i z kompetencjami do tego.

 

Po drugie, szkoły często stosują chwyt reklamowy "native speakers". Sam jestem nativem, sam od 13 lat przeprowadzam selekcje nauczycieli, uczestniczę w zajęciach próbnych przygotowywanych przez kandydatów na lektora i prowadzę rozmowy kwalifikacyjne. Sam rozmawiam ze studentami i czytam ankiety studentów na temat szkoły i nauczycieli i wiem, że nativo nie jest sam w sobie gwarancją zadowolenia studenta i skutecznej nauki. Znaleźć dobrego nativa, który zna swój język, umie przekazać wiedzę wie co to znaczy przygotowywać i prowadzić zajęcia jest rzeczą bardzo trudną. Nativos, zatrudnieni w większości szkół, które znam, to ludzie zupełnie nieprzygotowani do zawodu nauczyciela. Skoro nie szukam pracy w budowaniu mostów, czemu inżynier czy architekt ma zostać nauczycielem językowym? Bo to nativo? Uważamy, że nativo, jest bardzo ważny, ale pod warunkiem, że jest kompetentny, bo w przeciwnym razie więcej zaszkodzi niż pomoże. Sprawdźcie w szkołach, gdzie są nativos, czy te osoby mają przygotowanie do tego. Czy to są filolodzy, pedagodzy albo czy mają duże doświadczenie w nauczaniu. Wiemy jakie to ważne mieć zajęcia z nativem, sami ich zatrudniamy. Jednak to musi być zawodowiec, nie DJ, malarz, architekt itd. I nawet nativo, filolog i z doświadczeniem nie jest gwarantem zadowolenia studentów. Niestety, nie sadzę, żeby zadowolenie studentów było najważniejsze dla szkół, które robią z nativa wartość samą w sobie, zatrudniając osoby bez żadnego przygotowania. A co gorsze, często Ci nativos są pozostawieni przez szkoły sami sobie. Muszą sami przygotowywać zajęcia! Studenci! Zanim wydacie swoje pieniądze i zaplanujecie swój czas na kurs językowy, upewnijcie się z kim będziecie mieli zajęcia. Szkoła, którą wybraliście, ma obowiązek poinformować Was o swojej kadrze jak również pokazać, na Waszą prośbę, dokumenty (np. dyplom), które udowodnią, że ich lektorzy są ludźmi przygotowanymi do zawodu. Owszem, to nie jest gwarantem kompetencji, ale szanse, że traficie na kompetentną osobę na pewno będą większe.

 

Po trzecie, reklama. Zwróćcie uwagę, że często, jakość danej szkoły jest odwrotnie proporcjonalna do ilości reklamy, którą ona posiada. Czyli, na ogół, im bardziej szkoła się reklamuje tym gorszy ma poziom. Szkoły językowe mają ograniczoną ilość miejsc, a szkoła, która jest dobra "żyje" najczęściej z poczty (reklamy) pantoflowej. To wystarczy, żeby szkołę zapełnić. Nie ma więc potrzeby na reklamę billboardową, radiową, telewizyjną itd. Szkoły, które wiedzą, że są średnie i mają dużą rotację studentów muszą przed każdym kursem bardzo dużo wydawać na reklamę, żeby przekonywać nowych uczniów do siebie. I wtedy, jeśli trzeba, stają nawet na głowie, żeby zwrócić uwagę na siebie. Miejcie to na uwadze, szkoła, która dużo się reklamuje to często dlatego, że bezustannie traci studentów w wyniku złej jakości usług.

 

Po czwarte, program. Jedną z najważniejszych spraw, która decyduje o tym, czy mamy do czynienia ze szkołą językową czy z biznesem kursowym, jest właśnie program. Gdyby uwierzyć reklamie to każda szkoła ma program nauczania. To wielkie nieporozumienie. Mało jest szkól językowych z prawdziwym programem. Przeważnie są to szkoły (albo instytuty) specjalizujące się w jednym języku albo ewentualnie, jak szkoła Porto Alegre, szkoły specjalizujące się w jednej "rodzinie" językowej. Przynajmniej większość z tych szkół (a raczej biznesów językowych), które nie mają programu zrobią sobie trud i wybierają jedną książkę. Ale nazwać wybraną książką "programem nauczania" to wielkie nadużycie! Wiem również, że, niestety, istnieją również "szkoły", które nawet materiał naukowy zostawiają nauczycielowi do wyboru. Z tego wychodzi, w rzeczywistości, "szkoła" składającą się ze zbioru często zupełnie przypadkowych ludzi, gdzie każdy robi co chce i jak chce, nie prowadzonych przez nikogo i bez żadnej "szkolnej filozofii". W takich miejscach, trafić na kompetentnego nauczyciela i na dobry kurs staje się już zupełnie kwestią losową i szczęścia.

 

To są tylko cztery z wielu ważnych punktów, które pomogą nam w tym żeby zminimalizować ryzyko złego wybory szkoły językowej, ale według nas, to cztery najważniejsze punkty. Mamy nadzieję, że będą Wam pomocne w wyborze właściwej szkoły językowej. Miłej nauki.

 

Nilton Bicca Moraes

Założyciel Szkoły Porto Alegre. Wieloletni pracownik Iberystyki i Instytutu Latynoamerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie wykładał portugalski i kulturę brazylijską.